Z relacjami mamy do czynienia wszędzie, w każdej sytuacji w życiu codziennym prywatnym, zawodowym.  Poprzez relacje budujemy lub niszczymy nie tylko swoją codzienność, ale przede wszystkim przyszłość. Są zawody, w których rozwinięte zdolności interpersonalne są potrzebne bardziej, a więc wszystkie zawody które wymagają kontaktu z klientem.

Naukę zawodowych relacji zdobywam od kilkunastu lat. Jedną z moich pierwszych prac była praca w telemarketingu nie była to praca konsultanta na infolinii odpowiadając na pytania tylko typowy telemarketing czyli sprzedaż produktów przez telefon. Firma do której trafiłam zajmowała się dystrybucją produktów kartograficznych do szkół, firm, a więc wszelkiego rodzaju atlasów,map. Nigdy wcześniej nie pracowałam z klientem, a tym bardziej przez telefon w dodatku sprzedając w ten sposób produkt. Dopiero po podpisaniu umowy dowiedziałam się, że dział do którego trafiłam zajmował się sprzedażą bajek do sklepów spożywczych. Nie były to jednak sieci marketów, w których spotykamy bajki dla dzieci tylko typowe małe sklepiki, warzywniaki.
Pomyślałam, że zwariowali. Jednak gdy szok trochę zszedł przysłuchałam się w jaki sposób pracownicy doświadczeni rozmawiają z klientami i finalnie sprzedają. Nie podobała mi się ich tzw. agresywna sprzedaż, zdarzało się wprowadzanie klienta w błąd lub nie doinformowywanie. Nie było to zgodne z moją etyką zawodową. Zamknęłam się w sobie, nastawiona byłam negatywnie na produkt bez entuzjazmu rozmawiałam z klientem, obwiałam się reakcji po drugiej stronie. Nie było to dla mnie pojęte jak można do warzywniaka docierać z bajkami.

Po kilku dniach kompletnego braku efektów sprzedażowych  i zdemotywowania spróbowałam doszukać się bardziej sensu mojej pracy. Znalazłam kilka czynników, które mnie samą przekonały, że stojak z bajkami w takim małym sklepiku to wcale nie jest zły pomysł, przecież przychodzą na zakupy kobiety z małymi dziećmi,babcie,dziadkowie zrozumiałam ten produkt, poczułam go i podczas kolejnych rozmów telefonicznych rozmawiałam z właścicielami sklepów z optymizmem, bez nachalnego przekonywania,informowałam o korzyściach jakie będzie właściel sklepu miał umieszczając stojak z bajkami, ale przede wszystkim przestałam stresować się rozmowami z osobami, które miały swoje firmy z obawy, że zostanę odebrana jako osoba nieprofesjonalna, miałam dziwne wewnętrzne przekonania, że osoba która ma swoją firmę jest w jakiś sposób lepsza ode mnie,wie więcej lub, że potraktuje mnie w sposób arogancki. Zdarzały się sytuacje,w których klient odnosił się do mnie w sposób pretensjonalny, niemiły jednak nie sprowadzałam rozmowy do takiego samego poziomu. Byłam spokojna starałam się prowadzić rozmowę w taki sposób jakbym nie słyszała tego, że osoba po drugiej stronie jest podenerowana,zaczyna być niemiła.
W konsekwencji rozmówca łagodniał zaczął mnie traktować jak potencjalnego partnera biznesowego. Gdy nachodziły mnie czasami takie momenty strachu powodujące moje całkowite wewnętrzne pozamykanie, po przyjściu do pracy czując się jak dziecko, które siedzi skulone w kącie powiedziałam sobie głośno i wyrażnie dość! Nigdy nie wyjdę z tej sfery strachu jeśli będę się na tym skupiała. Poczułam się pewniej klienci wyczuwali mój profesjonalizm,znajomość produktu.Jeśli zdarzały się pytania na które nie znałam odpowiedzi lub byłam niepewna odpwiadałam, że skonsultuję odpowiedź by udzielić skrupulatnych informacji i oddzwonię.Bałam się wcześniej niewiedzy, a te kilka słów – skonsultuję specjalnie dla Pani/Pana pytanie tak by wskazać jak najlepsze rowiązanie – było odbierane bardzo pozytwynie. Klient czuł się wyróżniony.

W 2 miesiąca sama opanowałam relacje z klientami, dzięki którym udawało mi się wygrywać czasami konkursy wyrabiając normy dzienne w 3 godziny mogąc iść do domu wcześniej z zapłatą jak za cały dzień. Nie zrażałam się opiniami osób w moim otoczeniu, które powtarzały jaka  to niewdzięczna praca, i niedokońca uczciwa, gdyż na siłę trzeba wpychać przez telefon produkty. Wyprowadzałam wtedy takie osoby z błędu informując, że nic nie wpycham, nie przekonuję na siłę. Nie byłam nachalna, po prostu nie dawałam odczuć, że zależy mi tylko na sprzedaży.
Z przekonaniem przedstawiałam korzyści jakie płyną z umieszczaniem tych bajek, takie korzyści jakie ja jako właściciel takiego sklepu mogłabym mieć. Dodatkowo zapewniałam właściciela sklepiku, że nie jest to jednorazowy kontakt ze mną, że również po sprzedaży jeśli będą pytania wątpliwości może się ze mna kontaktować, składać u mnie ponowne zamówienia.

Takie zapewnienie, wyobrażenie sobie w jaki sposób my byśmy chcieli być potraktowani podczas takiej rozmowy  buduje relacje na dłuższy czas.

Nawet jeśli w danym dniu sprzedałam mniej niż grupa, dzięki mojemu sposobowi budowania relacji z odbiorcą w następnych dniach,tygodniach,miesiącach zarabiałam więcej niż koledzy i koleżanki którzy nieraz z zadartym nosem uśmiechali się patrząc na mnie i mówiąc wzrokiem Ty się do tego nie nadajesz. Po kilku miesiącach gdy osiągnęłam poziom stałych regularnych zarobków, w momencie gdy niektóre osoby z grupy zarabiały dużo mniej lub przestały zarabiać w ogóle był czas bym to ja tak spoglądała. Nie robiłam jednak tego. Byłam cały czas sobą.
W telemarketingu pracowałam prawie 2 lata nie tylko w tej jednej firmie. Przez ten czas nabierałam intuicyjnie pewnych wewnętyrznych zawodowych przekonań, że trzeba iść dalej, Czułam , że skoro wzbudzam zaufanie ludzi po drugiej stronie słuchawki, ludzi, którzy kompletnie mnie nie widzą trzeba wyjść do ludzi twarzą w twarz.

Wymyśliłam sobie pracę w banku.
Będąc ścisłą humnistką, w trakcie studiów filozoficznych, dodatkową  ofermą matematyczną taką miałam zachciankę. Wybrałam sobie bank, miasto oczywiście były to moje rodzinne Mysłowice. Złożyłam aplikację oddział banku był akurat w trakcie budowy i poinformowałam o tym najpierw mamę później resztę rodziny. Mama zareagowała z niedowierzaniem, ale była to pozytywna reakcja, reszta rodziny klepiąc mnie po ramieniu życząc powodzenia chciała mi dać do zrozumienia żebym się nie rozczarowała, nie mając doświadczenia w bankowości,praktyki, nawet studia kosmicznie odległe. Od samego początku powtarzałam mojej mamie, że dostanę tę pracę będę pracowała w tym banku w naszym mieście. Pojechałam z mamą jako z amuletem 🙂 na ostateczną już rozmowę, do oddziału w Katowicach w Silesii.Rozmawiała ze mną liderka oddziału wbanku w moim mieście oraz regionalna menadżerka.
Po wyjściu nie znając jeszcze odpowiedzi z uśmiechem  powiedziałam, mamo te stanowisko jest już moje.
Za 2 dni dostałam telefon z informacją, że otrzymałam tę pracę i wyjeżdżam na 3 tygodniowe szkolenie we Wrocławiu,

Rodzina niedowierzała jeszcze z rok, że dostałam się, że sobie radzę, że się nie poddałam i , że nie zraziły mnie jeszcze cyfry. Nastąpiło  nowe budowanie relacji, poznawanie klientów, nauka radzenia sobie na bieżąco z różnymi sytuacjami, które wynikały podczas rozmów. Również w banku były plany,normy. Bywały dni , w których koleżanki miały lepsze wyniki niż ja i wtedy wracały duchy z przeszłości, czułam się gorsza, idąc do pracy skupiałam się tylko na tym, że znów koleżanka będzie miała lepszy wynik niż ja i tak było! Przypomniałam sobie, że tak nie może być, że to ode mnie zależy czy będę mieć efekty czy nie. Na pewno wiedziałam, że nie chcę do tych efektów dochodzić w tak agresywny sposób jak jedna z koleżanek. Uświadomiłam sobie, że to do mnie nie raz klienci wolą poczekać w kolejce mimo, iż stanowisko koleżanki jest puste. To motywowało,skupiałam się na swobodnej rozmowie z klientami, byłam zawsze uśmiechnięta, „nie agresywna”.
Pamiętam szczególnie jedną sytuację, w której obsługiwałam mężczyznę prowadzącego działalność gospodarczą. Klient wybierał jakiś łączony produkt fundusz inwestycyjny z lokatą nie pamiętam teraz dokładnie. I miałam do wyboru dwie opcje jedną korzystniejszą dla klienta z mniejszą prowizją dla mnie, a drugą korzystniejszą dla mnie. Wybrałam opcję korzystniejszą dla klienta kosztem swojej prowizji. Mężczyzna ten miał świadomość tego gdyż z pracował w przeszłości na podobnych systemach wynagrodzeń. Po 30 minutach wrócił i powiedział: ‘wybrała pani lepszy produkt dla mnie kosztem swojego wynagrodzenia nie rozumiem dlaczego? Ja mu wtedy odpowiedziałam, że zrobiłam to ponieważ może teraz prawie nic nie zarobiłam,ale uzyskałam to co chciałam wrócił Pan, dostrzegł , że można mi zaufać i że kieruję się dobrem klienta, a nie wyłącznie wynikiem dla siebie nastepnie podziękowałam.
Klient się zdziwł dlaczego to  ja dziękuję, skoro to on przyszedł podziękować. Z czasem jednak zrozumiał.
To było tak niesamowite uczucie,wewnętrzna radość tańczyła mi w sercu.Od tamtego momentu był to mój stały klient zawsze trafiał do mnie, i może wtedy nie zarobiłam nic, ale zaprocentowało to później. Oczywiście nie raz bywałam na dywaniku u liderki na rozmowach, które były naganą za to, że nie trzymam się tzw. standardów obsługi klienta.
To były sytuacje, które spowodowały ,że coś we mnie pękło, kolejna powłoka, moje wenętrzne ja mówiło czas iść dalej. Nie potrafiłam zrozumieć, że osoby, które są wzorem, przykładem stojąc w zawodowej hierarchii wyżej nie rozumieją tego jak ważne są relacje, jak dzięki temu, że dzisiaj kosztem targetu dziennego zbudowałam relacje, które będą przynosiły w innym czasie korzyści.

Po 3 latach pracy w banku zrezygnowałam z etatu, chwilę prowadziłam swój biznes w Polsce, jednak moja wizja prowadzenia biznesu w tamtym czasie mocno wykraczała poza mentalność ludzi i dostępne narzędzia. Postanowiłam od tamnetgo momentu budować swoja własną niezależność finansową nie wiążąc się ograniczającymi etatami,
które pozwalają nam tylko na 21 dni urlopu w roku, ograniczają wewnętrznie.
Wyjechałam do Holandii nie jestem związana żadną stałą umowę i buduję na bazie moich wcześniejszych zawodowych doświadczeń relacje w internecie. Dziennie jestem aktywna na portalach społecznościowych, dodaję pod różnymi artykułami komentarze,umieszczam wszystko to co odzwierciedla mnie, nawet to co w danym momencie czuję. Jestem,ludzie mnie widzą. W budowie internetowych zawodowych relacji nie mowy o kilku dniach nieobecności,skoro tworzysz biznes jesteś za niego odpowiedzialny cały czas, w ten sposób wzbudzamy zaufanie u potencjalnych partnerów biznesowych,klientów.
Pracuję etycznie nic nie ukrywam, nie mam więc obaw o złą reputację tym samym nie ukrywam się tylko wręcz przeciwnie stale wychodzę do ludzi. Nie można jednak popadać w skrajności trzeba umieć rozplanować cały dzień,znaleźć czas dla rodziny,dla siebie jeśli jesteś na urlopie to również tak rozplanować urlop by znaleźć moment na aktywność.

Nie ma znaczenia czy  budujesz zawodowe ralacje przez telefon, na żywo czy przez internet teraz to wiem. Wszystko zależy jednak od jednej osoby, od pewnego mistrza. Spotkanie i rozmowa z nim to warunek konieczny w dążeniu do sukcesu.Od Ciebie zależy czy nawiążesz z nim relacje, czy nie. Każdy z nas powinien się z nim spotkać,poznać go porozmawiać z nim.

Domyślasz się kim jest ten mistrz i gdzie można go spotkać?

Tym mistrzem jesteś Ty! Trzeba go w sobie odnaleźć. Ssamoświadomość samego siebie w sobie,relacje samym ze sobą to klucz do ekspresowego budowania swojego biznesu nie tylko w internecie.

W następnych artykułach dowiesz się jak wydowbywać z siebie swojego mistrza i uczyć się z nim żyć.

Jeśli masz problem z zarządzeniem w sobą w czasie już niedługo będziesz mieć dostęp do mojego poradnika, w którym zebrałam moje doświadczenia, znajdziesz w nim wskazówki co i w jaki sposób robić, aby unikać tych błędów, które ja popełniałam oszczędzając również czas, który jest bardzo istotnym elementem w dążeniu do sukcesu, tym samym realizacji zawodowej,osobistej i radości z zarabiania pieniędzy dzięki swoim pasjom, zainteresowaniom.

Tym czasem już dziś zapraszam Cię do Jedynej, praktycznej akademii biznesu rekomendacyjnego, która gwarantuje wyniki, a moje sukcesy są tego najlepszą gwarancją i przykładem. Kliknij w poniższy link, czekamy na Ciebie.

chcę dołoączyć i rozwijać swoje umiejętności

http://panel.servaq.pl/link/15/437

 

Twitter
DembskaDominika on Twitter
7 people follow DembskaDominika
Twitter Pic DemczukK Twitter Pic plabiak8 Twitter Pic jakubjza Twitter Pic zaczynas Twitter Pic Zarabiaj Twitter Pic knura050 Twitter Pic MIZIURAj

Dołącz

Share this post with your friends!